Godzenie się ze stratą

Jak pogodzić się ze stratą i żyć dalej?

Wszyscy doświadczamy straty. Jest to nieodłączny element naszego życia. Tracimy bliskich, przyjaciół, pracę, pieniądze, ale także zdrowie, marzenia czy młodość. Ze startą mierzymy się nie tylko w wyniku śmierci bliskiej osoby, ale także podczas rozstania oraz zakończenia wszystkich innych relacji (na przykład przyjaźni). Utrata pracy, kradzież czy nawet zgubienia jakiegoś przedmiotu to także powody odczuwania straty.

Jak więc widać strata i żałoba towarzyszy nam przez całe życie. Najważniejsze to zmierzyć się z nią po prostu dopuszczając ją do siebie. Potraktowanie jej jako elementu życia. Brak oporu i zaprzeczania. Pełne przeżycie straty umożliwia bowiem ruszenie dalej. Życie po stracie jest możliwe, pomimo, iż na początku nie zdajemy sobie z tego sprawy.

 

„Ból jest nieodłączną częścią życia.
Cierpienie jest naszym wyborem”

 

Najczęstsze strategie, które wybieramy po stracie

Bywa tak, że po doświadczeniu straty od razu chcemy „stanąć na nogi”. To dlatego od razu po rozstaniu logujemy się na portale randkowe. Jednak jeśli nie przeżyjemy straty wewnątrz i nie pogodzimy się z nią to będzie ona na nas ciążyć nie pozwalając na zbudowanie niczego nowego. Ucieczka od cierpienia spowoduje, że proces żałoby nie zostanie domknięty, a konsekwencje tego będą miały negatywny wpływ na nasze dalsze życie. Absolutnie wierzę, że najpierw musimy zamknąć u siebie pewien etap życia, aby móc przejść do kolejnego etapu. Tylko po opłakaniu straty i przeżyciu żałoby możemy w pełni zacząć od nowa.

Zdarza się też tak iż osoby, które doświadczyły poważnej straty zamykają się w sobie i zaprzestają jakichkolwiek działań. Poddają się. Stają się bierne. Odgradzają się od świata, gdyż wiedzą jak duży jest ból straty i za nic na świecie nie chcą tego przeżyć ponownie. W obecnym świecie nastawionym na kult szczęśliwości uciekamy od trudnych emocji. Bardzo mało osób przychodzi obecnie na pogrzeby. Dlaczego? Nie chcemy czuć smutku. Nie chcemy czuć żalu. Nie umiemy radzić sobie z trudnymi emocjami. Tymczasem bez przeżycia w pełni trudnych emocji i doświadczeń nie jesteśmy w stanie w pełni odczuwać radości, entuzjazmu i szczęścia. To dwie strony tej samej monety zwanej życiem.

 

Etapy godzenia się ze stratą

Warto poświęcić czas na to, aby uświadomić sobie proces przez który przechodzimy doświadczając straty. To pomoże nam przede wszystkim w zrozumieniu siebie i stanu w jakim jesteśmy. Pozwala nam na wyrozumiałość i cierpliwość wobec siebie. Według mnie dość trafnie opracowała fazy żalu po stracie Elizabeth Kubler-Ross. Mimo iż fazy te zostały przedstawione jako reakcja na chorobę lub śmierć bliskich, to okazało się, że jest to uniwersalny proces, przez który przechodzimy w obliczu poważnych zmian i po każdej stracie.

Prześledźmy 5 etapów godzenia się ze stratą na przykładzie dwóch sytuacji: rozstania i utraty pracy.

1.Zaprzeczenie to pierwszy etap, w którym nie dowierzamy temu co się stało. Jesteśmy w szoku i zwyczajnie wypieramy. Nie możemy uwierzyć w fakty, a jednocześnie karmimy się złudzeniami. Reakcje:

Rozstanie:

„On wróci. To niemożliwe, że odszedł. To tylko zwykła kłótnia. Jutro wszystko będzie dobrze.”

Utrata pracy:

„To niemożliwe. To musi być jakaś pomyłka! Po tym wszystkim co dla nich zrobiłam/em! To chyba sen.”

Kiedy minie pierwszy szok dochodzą do nas jednak wielkie pokłady smutku i żalu. Widzimy, że rzeczywistość jest niestety brutalna i zaprzeczanie po prostu nie ma sensu.

 

2. Złość. Dominuje tu poczucie buntu i niesprawiedliwości. Czujemy się skrzywdzeni i chcemy gdzieś wyładować nasz gniew. Złościmy się więc na siebie, na innych, a także na obiekt naszej straty i żałoby. Nie wszyscy jednak odczuwają ten etap równie intensywnie. Niektórzy natomiast wręcz przeciwnie, zatrzymują się na etapie zalewającej ich złości i nie mogą ruszyć dalej w procesie żałoby. Reakcje:

Rozstanie:

„Nienawidzę go! Jak on mógł mi to zrobić? Jeszcze do mnie wróci i będzie błagał o przebaczenie!”

Utrata pracy:

„Świat jest podły. Wiedziałam, że są fałszywi i bezwględni. Życzę im jak najgorzej!”

 

3. Negocjacje. To czas rozważań i targowania się ze światem i z Bogiem. Za wszelką cenę chcemy odzyskać jakiekolwiek poczucie kontroli. Myślimy też co by było gdyby…,czy zrobiliśmy wszystko, aby uniknąć straty, czy jesteśmy za nią odpowiedzialni, czy mogliśmy postąpić inaczej. W tej fazie może pojawić się także silne poczucie winy. Reakcje:

Rozstanie:

„Gdybyśmy tylko więcej czasu spędzali razem na pewno by do tego nie doszło”

Utrata pracy:

„Może gdybym pracował/a po godzinach zobaczyliby, że bardzo mi zależy na tej pracy. Gdybym tylko mógł/mogła cofnąć czas.”

Co możesz robić: ważne jest tutaj odpuszczenie sobie. Ze stratą często wiąże się duża dawka poczucia winy. Obwiniamy się. Mamy do siebie pretensje, że nie zrobiliśmy wszystkiego co można było zrobić lub też, że zrobiliśmy coś nie tak. Dokładanie sobie w i tak już trudnej sytuacji dodatkowo pogarsza sytuację. Niestety, muszę Cię zmartwić, ale obwinianie siebie NIC NIE ZMIENI. Sytuacja jest jaka jest i nie możemy cofnąć czasu. Warto więc sobie odpuścić.

 

4. Smutek / Depresja to faza wycofania się i izolacji. Schowanie się do środka. Apatia. W początkowych, bardziej aktywnych fazach żałoby panował większy chaos. Na tym etapie następuje przyjęcie nieuchronnego. Jednocześnie zdajemy sobie sprawę, że nic nie możemy zrobić. Czujemy się przegrani, zostawieni, samotni. Możemy odciąć się od ludzi i chcieć przebywać w samotności. Na tym etapie widzimy, że to co się stało jest nieodwracalne i czujemy brak nadziei na lepsze jutro. Reakcje:

Rozstanie:

„Nie chce mi się żyć. Nie spotka mnie już nic dobrego. Nikt mnie nie pokocha”

Utrata pracy:

„Nie mam siły. Czuję się bezwartościowy/a. Nic nie ma sensu”

Co możesz zrobić: Nie izoluj się i nie zamykaj. Pozwól bliskim i przyjaciołom, aby byli z Tobą. Jeśli nie masz do kogo się zwrócić – idź do psychologa. Psycholog zawsze Cię wysłucha i okaże wsparcie. To, że jest to „obca” osoba, ale z kompetencjami czasami działa wręcz lepiej. Znajomi bowiem często chcąc nam pomóc mówią „Wszystko będzie dobrze”, tymczasem kiedy człowiek przeżywa stratę takie argumenty do niego nie trafiają. On jest pełen żalu i smutku i to czego potrzebuje to wysłuchania i ZROZUMIENIA. Jeśli więc ta faza trwa u Ciebie zbyt długo – koniecznie poszukaj wsparcia.

 

5. Akceptacja. W poprzednich fazach żałoby jesteśmy przekonani, że pogodzenie się ze stratą nigdy nie nastąpi. Teraz widzimy, że musimy nauczyć się żyć w nowej rzeczywistości, jakkolwiek trudna by ona nie była. Są nowe okoliczności, do których trzeba się przystosować. Tak, musisz się przed sobą przyznać, że nie będzie już TAK SAMO. Będzie inaczej. Otwarcie się na to ?inaczej? robi kolosalną różnicę. Trudne emocje, które nam towarzyszyły stają się mniej intensywne. Smutek i żal nie znikają, ale nie są już tak wszechogarniające. Powoli do nas dociera, że w nowej rzeczywistości również możemy egzystować. Następuje adaptacja do nowego życia i reorganizacja. Otwarcie się na to co przed nami. Reakcje:

Rozstanie:

„To rozstanie było niestety nieuniknione. Nie byliśmy dla siebie dobrzy. Teraz będę w stanie stworzyć nowy, oparty na miłości i wzajemnym szacunku związek”

Utrata pracy:

„Mogę zacząć wszystko od nowa. Teraz mogę znaleźć pracę, w której będę doceniony/a albo nawet założyć własną firmę.”

 

Niektórzy wyodrębniają także szósty etap godzenia się ze stratą. Ma on wymiar bardziej duchowy. To poszukiwanie sensu. Dla mnie to etap najważniejszy. Z każdej straty staram się wyciągnąć lekcje. Co mnie to doświadczenie nauczyło o sobie i świecie? Jaki był jego sens? Jakie wnioski mogę wyciągnąć na przyszłość? Każde doświadczenie nas wzbogaca. Prawda jest taka, że doświadczenia trudniejsze uczą nas dużo więcej niż te pozytywne. To właśnie dzięki nim możemy zrobić krok milowy w naszym samorozwoju.

 

Co mnie pomaga w godzeniu się ze stratą?

Kiedyś nie miałam świadomości faz przez które przechodzę odczuwając stratę. Dziś, znając proces żałoby jest mi łatwiej. To nie znaczy wcale, że strata mniej boli. Nie ma co się oszukiwać, strata czy rozstanie zawsze boli. Po prostu przeżywam to teraz bardziej świadomie. Przeżycie całego procesu z całym koktajlem emocji jest niezbędne, aby ruszyć dalej. Wiem też, że fazy przez które przechodzę pojawiają się czasem w innej kolejności lub też nakładają się na siebie i przenikają. Pozwalam sobie więc przeżyć czas żałoby bez ponaglania się. To musi trwać. Tyle ile potrzeba. Czasem krócej, czasem dłużej. Jeśli czuję, że chce mi się płakać – płaczę. Czasem już wszystko zaczyna się układać i nagle jest wybuch złości, rozpaczy albo poczucie apatii. Wiem, że to znaczy, że w proces trwa. Wszystko jest w porządku. Pozwalam sobie odczuć żal, smutek i rozpacz. Akceptuję to, że jestem w stanie ?żałoby?, gdyż wiem, że to minie. Po prostu „czas leczy rany„. To jest trywialne, ale bardzo prawidziwe. Nauczyłam się także, że jeśli nie tupię nogami i nie upieram się, aby wszystko było tak jak wcześniej to znacznie szybciej przechodzę proces godzenia się ze stratą, a okres żałoby trwa dużo krócej.

Strata jest nieodłączną częścią życia. Erich Fromm dobrze to ujął mówiąc iż życie bez bólu i żalu straty jest możliwe tylko wtedy kiedy całkowicie zrezygnujemy ze swojego szczęścia. To jest pakiet życiowy all inclusive. Szczęście i nieszczęście. Miłość i strata. Jedynym sposobem, aby obronić się przed stratą jest to, aby emocjonalnie nie angażować się w życie. Być obojętnym. Nie kochać. Jednak czy takie życie jest warte przeżycia?

Temat żałoby i straty nie jest łatwy, ale jeśli masz ochotę podzielić się swoimi doświadczeniami, które moga pomóc innym przejść przez ten trudny czas to bardzo poproszę o pozostawienie komentarza pod postem.

 

Zdjęcie
Para zdjęcie utworzone przez freepik - pl.freepik.com

Wartościowy tekst? Podziel się nim

0 0 votes
Article Rating
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maria
Maria
6 dni temu

Nie umiem się pogodzić ze stratą pracy, w której czułam się doceniana i byłam w tym dobra. Teraz boję się, ze jak podejmę inną to będę ją przyrównywać do tej „jednej jedynej” i nie będę potrafiła znaleźć pozytywów. Po tej stracie podjęłam się innego zajęcia i zrezygnowałam po dwóch miesiącach nieustannego smutku i płaczu

Zapisz się do newslettera i pobierz prezent ?
?5 praktyk, które natychmiast podniosą Twój poziom szczęścia?

Szkolenia, testy i poradniki - zobacz co dla Ciebie przygotowałam i pobierz darmowe materiały!